Prokrastynacja to niecodzienny termin, lecz z jego konsekwencjami spotykamy się każdego dnia. Prokrastynacja to nasze „zrobię to później” czyli nałogowe odwlekanie obowiązków, czekanie do ostatniej chwili a w rezultacie z powodu „braku czasu” wykonywanie ich niedokładnie. Dlaczego nam się nie chce? Dlaczego odwlekamy wszystko na później? Jaka jest tego przyczyna? Czy jest na to jakiś sposób?
Czy prokrastynacja to zwykłe lenistwo?
Otóż… absolutnie nie. Tak mówią stereotypy, ale w rzeczywistości prokrastynacja to dużo głębszy problem, niezwiązany zupełnie z lenistwem. Prokrastynacja to bardzo poważna komplikacja, która potrafi utrudnić życie oraz ma znacząco negatywny wpływ na poczucie szczęścia.
Prokrastynacja to tylko pozornie łatwiejsze wyjście. ”Zrobię to za chwilę”, „zrobię to później”, „mam jeszcze dużo czasu”… niby nic takiego. Myślimy, że problem sam się rozwiąże, czekamy na inspirację, motywację i tzw. „kopa”. Wymyślamy tysiące powodów, dla których zrobimy to za chwilę, jutro, za tydzień… byle później.
To jest niestety wyraźny objaw problemu zwanego prokrastynacją, czyli braku kontroli nad swoim życiem i działaniem na własną szkodę. Niszczenie tego, co moglibyśmy osiągnąć.

Strach, niepewność, brak wiary w siebie powodują trudności w podejmowaniu decyzji i wykonywaniu zadań.
Dlaczego tak się dzieje?
Odwlekanie wykonywania czynności, uciekanie od podejmowania decyzji, strach (niechęć) do skonfrontowania się z trudną sytuacją, lęk przed porażką czy strach, że nie podołamy zadaniu – to wszystko sprawia, że się męczymy. Gorszym jest czekanie na „odwagę” i tę ostatnią chwilę niż niejednokrotnie zrobienie tego co powinniśmy.
Winne jest temu myślenie, które skutecznie blokuje nasze działanie. I ma to niestety swoją głębię, która zdecydowanie ma podłoże psychologiczne.
Powody, które mogą być przyczyną prokrastynacji:
- dzieciństwo np. surowi rodzice, którzy nie chwalili a krytykowali lub nie liczyli się ze zdaniem dziecka,
- zaburzona percepcja czasu (osoby, które deadline wyznaczają sobie na „potem” są bardziej skłonne do prokrastynacji niż osoby wyznaczające sobie deadline na „już”),
- niskie poczucie własnej wartości („jestem za głupi, więc nie będę tego robił a w tym czasie przejrzę Facebooka”).

Dzieciństwo ma ogromny wpływ na nasze dalsze, dorosłe życie.
Co myśli osoba „dotknięta” prokrastynacją?
- To jest dla mnie zbyt trudne.
Szukamy usprawiedliwienia dla samych siebie. Boimy się, że nie podołamy zadaniu, że nie będzie ono ani proste, ani przyjemne. Robimy wszystko, aby odłożyć to na później. Szukamy dodatkowych „niby ważnych” zajęć, aby mieć „kwitek” na niewykonanie zadania. Negatywnie patrzymy na to, co mamy wykonać i skupiamy się na problemach (niekoniecznie prawdziwych).
- Nie dam rady zrobić tego perfekcyjnie
Jest to problem osób, które za wszelką cenę dążą do perfekcji. Dla takich osób, z psychologicznego punktu widzenia, łatwiej jest w ogóle nie wykonać zadania, niż zmierzyć się z porażką lub niską jakością wykonanej pracy.
- Nie dam rady zrobić tego dobrze.
Zamysł jest taki, że jak w ogóle tego nie zrobię, nie będę miał szansy tego „sknocić”. Dla osób, które dotknęła prokrastynacja łatwiej jest odkładać coś w czasie niż skonfrontować się z myślą o przegranej. Myślimy, że lepiej zawalić, niż aby ktoś zauważył, że coś jest źle zrobione.
- Nie mogę się skupić.
To najprostsza wymówka. Często zasłaniamy się brakiem koncentracji jeśli widzimy, że zbliża się deadline.
Takich wymówek jest wiele. Musimy jednak pamiętać, że prokrastynacja nie jest objawem, a problemem, i to do nas należy, aby wyeliminować źródło problemu. Być może powinniśmy zaczerpnąć porady psychologa, aby upewnić się co jest źródłem naszego problemu.
Co możemy zrobić, aby pokonać prokrastynację?
Jeśli już zauważymy objawy, które mogą świadczyć o prokrastynacji, musimy przede wszystkim zaobserwować jaka jest skala problemu, jak często odkładamy zadania na potem, czy jest to jakiś konkretny rodzaj zadań, czy mamy wyrzuty sumienia przez to, że nie robimy tego co powinniśmy. Należy zaobserwować, czy obiecujemy samemu sobie, że od jutra wszystko się zmieni, że od jutra będę solidny i będę innym człowiekiem…i nic z tego nie wynika.
Jak już będziemy przekonani, że musimy zawalczyć z prokrastynacją… zróbmy to w 5 etapach.
-
1 etap
Dowiadujemy się.
To jest zadanie, o którym pisałam, chwilkę temu… dowiadujemy się, z czego u nas wynika prokrastynacja. Poza wiedzą, musimy nauczyć się bardzo przydatnej umiejętności, a mianowicie: pozbywania się negatywnych nawyków i budowania pozytywnych (pomimo, że nie jest to proste zadanie).
-
2 etap
Przejmujemy odpowiedzialność.
Tylko my możemy zmienić swoje życie i tylko my sami mamy wpływ na te zmiany. Musimy przestać zrzucać odpowiedzialność za swoje działania na innych. Musimy otaczać się ludźmi pozytywnymi, którzy staną się naszymi mentorami, ale nie oni będą decydować o naszych działaniach. Musimy podjąć świadomą i odpowiedzialną decyzję o zmianie nawyków.
-
3 etap
Planujemy swoje życie.
Planujemy swoje życie (nie chodzi o plan dnia, tygodnia czy danej chwili). Planujemy nasze życie w dużej skali: wyznaczamy cele, wartości którymi chcemy się kierować, określamy obszary działania. Bez tego nie będziemy mieli motywacji, gdyż motywacja jest integralną częścią osiągania celów.
-
4 etap
Wyznaczamy cel.
Każdy cel wyznaczamy tak, abyśmy mieli możliwość jego wykonania. Cele dzielimy na „drobne”, aby było nam łatwiej wykonać wyznaczone zadanie.
Przykład:
Schudnę 20 kg w miesiąc.
To jest „przerażająco” trudne zadanie, ale jeśli podzielimy go na mniejsze cele, czyli: każdego dnia spalę 200 kalorii – to już brzmi inaczej i zachęca do działania, gdyż wydaje się możliwe do osiągnięcia.
lub
Przebiegnę w miesiąc 200 km.
Podzielony cel: Będę codziennie biegał przez godzinę.
-
5 etap
Przechodzimy do działania.
Po wyznaczeniu celu, bez względu jaki on jest, musimy zacząć działać. Każdy, nawet najmniejszy krok przybliży nas do osiągnięcia celu.
Jak zaplanować nasz dzień, aby pokonać (podjąć walkę) prokrastynację?
- Powinniśmy rozpoczynać dzień od najtrudniejszych zadań, nie odkładać ich na później i nie stresować się przez cały dzień, ze mamy coś trudnego do wykonania.
- Powinniśmy tworzyć dzienną listę zadań i odhaczać to co wykonaliśmy.
- Powinniśmy określać konkretny czas, jaki przeznaczamy na wykonanie poszczególnych zadań. To mobilizuje i zwiększa szansę na wyrobienie się ze wszystkim.
- Powinniśmy się skoncentrować, czyli przy wykonywaniu jednej konkretnej czynności odłożyć wszystko co powoduje nasza dekoncentracje lub wydłuża czas zadania (komórka, laptop, portale społecznościowe itp.).
- Powinniśmy podjąć publiczne zobowiązanie. Jest to zwiększenie prawdopodobieństwa osiągnięcia sukcesu. Znajdziemy osoby, które będą mam przypominać o wykonaniu obowiązków na czas, albo takie, których po prostu będziemy się wstydzili, że nie dotrzymaliśmy słowa, a to motywuje.

Planujemy nasz dzień
Prokrastynacja to bardzo uciążliwy temat. Nie pozwala nam ani odpocząć, ani zrelaksować się, gdyż cały czas myślimy o tym, czego nie zrobiliśmy, i że musimy to zrobić. Zwlekanie prowadzi do zwiększenia stresu, problemów zdrowotnych, braku możliwości wysypiania się oraz do obniżenia wyników w pracy zawodowej.
Poza tym osoby dotknięte prokrastynacją mają tendencję do odczuwania żali w związku ze swoim brakiem działania, oraz bardzo niskie poczucie własnej wartości. Również prokrastynacja powoduje, ze czujemy się winni, wstydzimy się i bardzo krytycznie myślimy na swój temat. To wszystko powoduje, ze jesteśmy nieszczęśliwi. Dlatego też, osoby dotknięte tym problemem zachęcam do podjęcia walki z prokrastynacją… walki o siebie i dla siebie… dla swojego samopoczucia i szczęścia.















No Comments